Dzień I

Dziś 11 lutego 2019r. pełną parą, już po raz drugi ruszyła „Zima w mieście”.

Rozpoczęliśmy od uroczystego powitania wszystkich uczestników i opiekunów. Ustaliliśmy zasady obowiązujące na zajęciach.

Temat: „Od ziarenka do bochenka” zaczęliśmy zgłębiać od wielozmysłowego poznawania różnego rodzaju ziarna. Dotykaliśmy ziaren żyta, pszenicy, jęczmienia, pszenżyta, kukurydzy. Poznawaliśmy ich wygląd, kształt i kolor. Porównywaliśmy ziarna ze sobą, przesypywaliśmy je do różnego rodzaju pojemników. Następnie wyklejaliśmy ziarnami kontur chleba, rogala i bułki. Najbardziej ucieszyły nas zajęcia kulinarne, podczas których wspólnie przygotowywaliśmy wodzionkę„ najlepszą z wszystkich śląskich zup”- jej smak zachwycił najbardziej wybrednych. Ponadto oglądaliśmy film o wypieku chleba. Zajęcia zakończyliśmy zjedzeniem pyyyysznego obiadu i chwilą relaksu.

Uśmiechnięte buzie wszystkich uczestników, tych małych i tych dużych dają powód do myślenia, że będzie to bardzo udany i ciekawy tydzień:)))

 

 

Dzień II

Najważniejszym punktem drugiego dnia „Zimy w mieście” była wizyta w piekarni GT Sobala, nieopodal naszej szkoły.

 Było dziś bardzo zimno, ubraliśmy się więc ciepło i zwartą grupą pomaszerowaliśmy zgłębiać temat : „Jak powstaje chleb?” W piekarni przywitała nas bardzo miła Pani, która opowiedziała nam w jaki sposób przebiega wypiek pieczywa i pokazała nam różnego rodzaju chleby, bułki, rogale , drożdżówki i kołaczyki. Widzieliśmy też prawdziwego Pana Piekarza :))) Ogromną niespodzianką dla nas był poczęstunek - degustacja rogalików i drożdżówek z nadzieniem. Mmmm … wszystko było przepyszne!!! Zjedliśmy z wielkim smakiem :))) Serdecznie dziękujemy p. Grażynie i Tadeuszowi Sobala.

Po powrocie ze spaceru oglądaliśmy film na podstawie bajki Braci Grimm „Braciszek i siostrzyczka” , śpiewaliśmy wspólnie piosenki i rozwiązywaliśmy zagadki związane z żywieniem. Dzień minął jak z bicza strzelił, pełen wrażeń i emocji.

 

Dzień III

Trzeci dzień był pełen emocji. Najpierw braliśmy udział w warsztatach piekarniczych prowadzonych przez panią Basię Śmieja. Piekliśmy przecudne babeczki z dżemem owocowym i bitą śmietaną. Oglądaliśmy i odmierzaliśmy składniki, mieszaliśmy, miksowaliśmy, ubijaliśmy śmietanę. Słowem kupa roboty:))) Byli tacy, których musieliśmy pilnować, żeby nie zjedli wszystkiego przed upieczeniem:))) Kiedy bułeczki piekły się w piecu i unosiły się boskie zapachy bawiliśmy się w teatr... wspólnie przedstawialiśmy senso-bajkę „O siedmiu koźlątkach” .Śmiechu było co niamira. Rolę mamy kozy i koźlątek graliśmy my sami, w rolę Wilka wcielił się pan Wojtek Wilkowski i była to kreacja oskarowa – zresztą zobaczcie sami. Potem, jak co dzień – wspólne śpiewy, pyszny obiadek i... niestety koniec kolejnego dnia zajęć. Ale było fajnie:)

 

Dzień IV

Dziś wielki dzień – wyjazd na wycieczkę:))); przeżywaliśmy to bardzo.

Wcześnie, bo już o godzinie 7:30, w walentynkowych nastrojach zajmowaliśmy miejsca w busach.

“Chlebowa chata” przywitała nas ciepłem domowego pieca, przepysznym smakiem własnoręcznie przez nas pieczonych podpłomyków i uśmiechem gospodarzy. Pokazano nam, jak wyglądało życie 100 lat temu. Oglądaliśmy wyposażenie dawnego domu, poznawaliśmy drogę od ziarenka do bochenka oraz śledziliśmy proces wyrobu masła. Pokaz zakończył się degustacją podpłomyków ze smalcem, masłem, miodem i kawą zbożową.

Szczęśliwie, w doskonałych nastrojach, choć bardzo zmęczeni wróciliśmy do szkoły na obiad. To był udany dzień:)))